6.30 – Pobudka
6.35 – Toaleta
6.45 – Śniadanie, kawa, prasa
6.55 – Sprawdzenie emaila, podstawowych rss
7.15 – Zabawa z dziećmi
8.00 – Wyjście do pracy
8.30 – Praca, otwarcie tabelki, sprawdzenie konta, jest dobrze
9.00 – Spotkanie ze wspólnikiem, ale fajne rzeczy robimy
10.00 – Spotkanie z klientem, zadowolony, ale mu ekstra kampanie wymyśliliśmy! I jeszcze zapłaci. Mniej, ale zapłaci.
11.30 – Kolega przysyła mi link: http://now.sprint.com/widget/, hmmm tak sobie myślę, że może ta kampania nie była taka fajna…
13.00 – Lunch z klientem, nie mogę zapomnieć kampanii Sprinta…
14.15 – Nowy link od KOLEGI (ładny mi kolega!) http://www.youtube.com/wariolandshakeit2008. „To stara rzecz ma już prawie 2 lata” – mówi…
14.45 – Wyłączam skype’a. Wyłączam komputer. Idę się przewietrzyć.
15.10 – Piję kawę, włączam komputer. Skype włącza się sam! „A widziałeś ich stronę: www.goodbysilverstein.com to oni zrobili te dwie strony co Ci przesłałem wcześniej”. *&%&$^#^&$&%, *(&^(*(*^$#@@@, Choolleerraa! Po co włączałem komputer…
15.12 – Trudno wchodzę. Mam łzy w oczach. Przeglądam portfolio. … Jeżeli oni mają portfolio to jak nazwać to co ma moja firma? W wordpressie nazywa się to szkic, w szkole nazywało brudnopis…. Im dalej w las tym gorzej…. dla mojej firmy…
15.45 – Nie mogę się oderwać od tej strony. Oglądam i widzę, że się pomyliłem. Muszę szybko zmienić zawód. Wiem! Budka z zapiekankami… byle szybko! Może jakaś franczyza… Albo praca na stacji benzynowej, najlepiej nie w Warszawie… Na małej stacji przy dystrybutorze…
15.55 – Kolejna praca Goodbye Silverstein… Nie, nie… kto mnie przyjmie do pracy przy dystrybutorze. Nie mam kwalifikacji. Potrzebuję jakiejś szkoły…
16.30 – Telefon od klienta….[ Dlaczego ja nie powiedziałem, żeby mnie nie łączyć? ] Chce nas pochwalić? Podobają mu się projekty nowego magazynu? I pomysły na kampanię? Zwariował! Pewnie nie widział projektów Goodbye Silverstein. Nic mu nie mówię… Dzisiaj już więcej telefonów nie obejrzę…
16.55 – Pracownicy wychodzą z pracy… a ja… oglądam stronę Goodbye Silverstein…
18.30 – Wychodzę z firmy… idę do domu… Nie jadę… idę… muszę to przemyśleć…
22.00 – Kładę się spać… nauka drogo kosztuje…
Zostaw komentarz